Modlitwa o powołania za pośrednictwem św. Stanisława BM

Święty Stanisławie, gorliwy kapłanie Jezusa Chrystusa. Dzięki Tobie ziemia Twego Narodzenia słynie jako „ziemia kapłańska”, a na miejscu Twego męczeństwa doznają umocnienia kapłani. Uproś Kościołowi w naszej parafii u Pasterza, który pierwszy oddał życie za przyjaciół, nowe zastępy tych, którzy na Jego wezwanie oddadzą swoje siły, zdolności, miłość i życie w służbie prawdy, łaski i ofiary. Przez tegoż Chrystusa, Pana naszego.

Amen.

Modlitwa fatimska o powołania

Matko Boża, objawiająca różaniec,

ta Fatimska i nasza Binczarowska,

ale zawsze Matko, która się troszczysz o wiarę swoich dzieci!

Ufni w Twoją macierzyńską miłość i wiarę pierwszej córy narodu wybranego,

przychodzimy z naszą małą wiarą, byś uczyniła z niej wielką i doświadczoną!

Byśmy od Ciebie uczyli się, jak w sercu rozważać Ewangelię jak Ty!

Byśmy w Twej szkole poznali jak ważne jest oddanie się na służbę Bogu jak Ty!

Byśmy umieli całym naszym życiem pokazywać, że Bóg jest większy nawet niż nasze serce – jak Ty!

Byśmy nie przegapiali przechodzącego Boga, który niesie nam szczególną przygodę – jak Ty!

O Matko Słowa! Nie gardź naszymi słowami!

Wzbudź w naszej parafii ducha zaangażowania i służby,

którą nasi młodzi będą chcieli naśladować,

również w radykalny sposób drogą powołania

kapłańskiego, zakonnego czy misyjnego!

Uproś sercom kapłanów szczególną wrażliwość na potrzeby młodych i całego ludu,

by byli świadkami miłości, która myje nogi, znosi zniewagi, poświęca się za innych!

Dawaj nam zawsze Jezusa!

I Narodowy Dzień Czytania Pisma św.

 

      

List do Galatów

  1 1 Paweł, apostoł nie z ludzkiego ustanowienia czy zlecenia, lecz z ustanowienia Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, który Go wskrzesił z martwych, 2 i wszyscy bracia, którzy są przy mnie – do Kościołów Galacji: 3 Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i od Pana Jezusa Chrystusa, 4 który wydał samego siebie za nasze grzechy, aby wyrwać nas z obecnego złego świata, zgodnie z wolą Boga i Ojca naszego. 5 Jemu to chwała na wieki wieków! Amen. 6 Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. 7 Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. 8 Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! 9 Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą /od nas/ otrzymaliście – niech będzie przeklęty! 10 A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa. 11 Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelią nie jest wymysłem ludzkim. 12 Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus. 13 Słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć, 14 jak w żarliwości o judaizm przewyższałem wielu moich rówieśników z mego narodu, jak byłem szczególnie wielkim zapaleńcem w zachowywaniu tradycji moich przodków. 15 Gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, 16 aby objawić Syna swego we mnie, bym Ewangelię o Nim głosił poganom, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi 17 ani nie udając się do Jerozolimy, do tych, którzy apostołami stali się pierwej niż ja, skierowałem się do Arabii, a później znowu wróciłem do Damaszku. 18 Następnie, trzy lata później, udałem się do Jerozolimy dla zapoznania się z Kefasem, zatrzymując się u niego /tylko/ piętnaście dni. 19 Spośród zaś innych, którzy należą do grona Apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata Pańskiego. 20 A Bóg jest mi świadkiem, że w tym, co tu do was piszę, nie kłamię. 21 Potem udałem się do krain Syrii i Cylicji. 22 Kościołom zaś chrześcijańskim w Judei pozostawałem osobiście nie znany. 23 Docierała do nich jedynie wieść: ten, co dawniej nas prześladował, teraz jako Dobrą Nowinę głosi wiarę, którą ongiś usiłował wytępić. 24 I wielbili Boga z mego powodu.

 2 1 Potem, po czternastu latach, udałem się ponownie do Jerozolimy wraz z Barnabą, zabierając z sobą także Tytusa. 2 Udałem się zaś w tę stronę na skutek otrzymanego objawienia. I przedstawiłem im Ewangelię, którą głoszę wśród pogan, osobno zaś tym, którzy cieszą się powagą, /by stwierdzili/, czy nie biegnę lub nie biegłem na próżno. 3 Ale nie zmuszono do poddania się obrzezaniu nawet Tytusa, mego towarzysza, mimo że był Grekiem. 4 A było to w związku z tym, że na zebranie weszli bezprawnie fałszywi bracia, którzy przyszli podstępnie wybadać naszą wolność, jaką mamy w Chrystusie Jezusie, aby nas ponownie pogrążyć w niewolę. 5 Na żądane przez nich ustępstwo zgoła się jednak nie zgodziliśmy, aby dla waszego dobra przetrwała prawda Ewangelii. 6 Co się zaś tyczy stanowiska tych, którzy się cieszą powagą – jakimi oni dawniej byli, jest dla mnie bez znaczenia; u Boga nie ma względu na osobę – otóż ci, co są uznani za powagi, nie polecili mi oddawać czegokolwiek. 7 Wręcz przeciwnie, stwierdziwszy, że mnie zostało powierzone głoszenie Ewangelii wśród nie obrzezanych, podobnie jak Piotrowi wśród obrzezanych – 8 Ten bowiem, który współdziałał z Piotrem w apostołowaniu obrzezanych, współdziałał i ze mną wśród pogan- 9 i uznawszy daną mi łaskę, Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary, podali mnie i Barnabie prawicę na znak wspólnoty, byśmy szli do pogan, oni zaś do obrzezanych, 10 byleśmy pamiętali o ubogich, co też gorliwie starałem się czynić. 11 Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył. 12 Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba, brał udział w posiłkach z tymi, którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili, począł się usuwać i trzymać się z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z obrzezania. 13 To jego nieszczere postępowanie podjęli też inni pochodzenia żydowskiego, tak że wciągnięto w to udawanie nawet Barnabę. 14 Gdy więc spostrzegłem, że nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii, powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: Jeżeli ty, choć jesteś Żydem, żyjesz według obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie wśród Żydów, jak możesz zmuszać pogan do przyjmowania zwyczajów żydowskich? 15 My jesteśmy Żydami z urodzenia, a nie pogrążonymi w grzechach poganami. 16 A jednak przeświadczeni, że człowiek osiąga usprawiedliwienie nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa, my właśnie uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, by osiągnąć usprawiedliwienie z wiary w Chrystusa, a nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, jako że przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków nikt nie osiągnie usprawiedliwienia. 17 A jeżeli to, że szukamy usprawiedliwienia w Chrystusie, poczytuje się nam za grzech, to i Chrystusa należałoby uznać za sprawcę grzechu. A to jest niemożliwe. 18 A przecież wykazuję, że sam przestępuję /Prawo/, gdy na nowo stawiam to, co uprzednio zburzyłem. 19 Tymczasem ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. 20 Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. 21 Nie mogę odrzucić łaski danej przez Boga. Jeżeli zaś usprawiedliwienie dokonuje się przez Prawo, to Chrystus umarł na darmo.

3 1 O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? 2 Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście na skutek wypełnienia Prawa za pomocą uczynków, czy też stąd, że daliście posłuch wierze? 3 Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? 4 Czyż tak wielkich rzeczy doznaliście na próżno? A byłoby to rzeczywiście na próżno. 5 Czy Ten, który udziela wam Ducha i działa cuda wśród was, /czyni to/ dlatego, że wypełniacie Prawo za pomocą uczynków, czy też dlatego, że dajecie posłuch wierze?

6 W taki sam sposób Abraham uwierzył Bogu i to mu poczytano za sprawiedliwość. 7 Zrozumiejcie zatem, że ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama. 8 I stąd Pismo widząc, że w przyszłości Bóg na podstawie wiary będzie dawał poganom usprawiedliwienie, już Abrahamowi oznajmiło tę radosną nowinę: W tobie będą błogosławione wszystkie narody. 9 I dlatego tylko ci, którzy polegają na wierze, mają uczestnictwo w błogosławieństwie wraz z Abrahamem, który dał posłuch wierze. 10 Natomiast na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach Prawa, ciąży przekleństwo. Napisane jest bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wypełnia wytrwale wszystkiego, co nakazuje wykonać Księga Prawa. 11 A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy z wiary żyć będzie. 12 Prawo nie opiera się na wierze, lecz /mówi/: Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie. 13 Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił – stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie – 14 aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha. 15 Bracia, użyję przykładu ze stosunków między ludźmi. Nikt nie obala ani zmienia testamentu prawnie sporządzonego, choć jest on jedynie dziełem ludzkim. 16 Otóż to właśnie Abrahamowi i jego potomstwu dano obietnice. I nie mówi /Pismo/: i potomkom, co wskazywałoby na wielu, ale /wskazano/ na jednego: i potomkowi twojemu, którym jest Chrystus. 17 A chcę przez to powiedzieć: testamentu, uprzednio przez Boga prawnie ustanowionego, Prawo, które powstało czterysta trzydzieści lat później, nie może obalić tak, by unieważnić obietnicę. 18 Bo gdyby dziedzictwo pochodziło z Prawa, tym samym nie mogłoby pochodzić z obietnicy. A tymczasem przez obietnicę Bóg okazał łaskę Abrahamowi. 19 Na cóż więc Prawo? Zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy; przekazane zostało przez aniołów; podane przez pośrednika. 20 Pośrednika jednak nie potrzeba, gdy chodzi o jedną osobę, a Bóg właśnie jest sam jeden. 21 A czy może Prawo to sprzeciwia się obietnicom Bożym? Żadną miarą! Gdyby mianowicie dane było Prawo, mające moc udzielania życia, wówczas rzeczywiście usprawiedliwienie płynęłoby z Prawa. 22 Lecz Pismo poddało wszystko pod /władzę/ grzechu, aby obietnica dostała się na drodze wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. 23 Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. 24 Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, /który miał prowadzić/ ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. 25 Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy. 26 Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. 27 Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. 28 Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. 29 Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą – dziedzicami.

4 1 I to wam jeszcze powiem: Jak długo dziedzic jest nieletni, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest właścicielem wszystkiego. 2 Aż do czasu pokreślonego przez ojca podlega on opiekunom i rządcom. 3 My również, jak długo byliśmy nieletni, pozostawaliśmy w niewoli żywiołów tego świata. 4 Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, 5 aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. 6 Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!

7 A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej. 8 Wprawdzie ongiś, nie znając Boga, służyliście bogom, którzy w rzeczywistości nie istnieją. 9 Teraz jednak, gdyście Boga poznali i, co więcej, Bóg was poznał, jakże możecie powracać do tych bezsilnych i nędznych żywiołów, pod których niewolę znowu chcecie się poddać? 10 Zachowujecie dni, święta nowiu i lata! 11 Obawiam się o was: czy się dla was nie trudziłem na próżno. 12 Bracia, proszę was, stańcie się tacy jak ja, bo ja stałem się taki jak wy. Nie skrzywdziliście mnie w niczym. 13 Wiecie przecież, jak pierwszy raz głosiłem wam Ewangelię zatrzymany chorobą 14 i jak mimo próby, na jaką moje niedomaganie cielesne was wystawiło, nie wzgardziliście mną ani nie odtrąciliście, ale mnie przyjęliście jak anioła Bożego, jak samego Chrystusa Jezusa. 15 Gdzież się więc podziało to, co nazywaliście waszym szczęściem? Bo mogę wydać wam świadectwo: gdyby to było możliwe, bylibyście sobie oczy wydarli i dali je mnie. 16 Czy dlatego stałem się waszym wrogiem, że mówiłem wam prawdę? 17 Zabiegają o was nie z czystych pobudek, lecz chcą was odłączyć /ode mnie/, abyście o nich zabiegali. 18 Jest rzeczą dobrą doznawać oznak przywiązania z czystych pobudek zawsze, a nie tylko wtedy, gdy jestem między wami. 19 Dzieci moje, oto ponownie w bólach was rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje. 20 Jakże chciałbym być w tej chwili u was i odpowiednio zmienić swój głos, bo nie wiem, co z wami począć. 21 Powiedzcie mi wy, którzy chcecie żyć pod Prawem, czy Prawa tego nie rozumiecie? 22 Przecież napisane jest, że Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej. 23 Lecz ten z niewolnicy urodził się tylko według ciała, ten zaś z wolnej – na skutek obietnicy. 24 Wydarzenia te mają jeszcze sens alegoryczny: niewiasty te wyobrażają dwa przymierza; jedno, zawarte pod górą Synaj, rodzi ku niewoli, a wyobraża je Hagar:

25 Synaj jest to góra w Arabii, a odpowiednikiem jej jest obecne Jeruzalem. Ono bowiem wraz ze swoimi dziećmi trwa w niewoli. 26 Natomiast górne Jeruzalem cieszy się wolnością i ono jest naszą matką. 27 Wszak napisane jest: Wesel się, niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj z radości, która nie znałaś bólów rodzenia, bo więcej dzieci ma samotna niż ta, która żyje z mężem. 28 Właśnie wy, bracia, jesteście jak Izaak dziećmi obietnicy. 29 Ale jak wówczas ten, który się urodził tylko według ciała, prześladował tego, który się urodził według ducha, tak dzieje się i teraz. 30 Co jednak mówi Pismo? Wypędź niewolnicę i jej syna, bo nie będzie dziedziczyć syn niewolnicy razem z synem wolnej. 31 Tak to, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, ale wolnej.

5 1 Ku wolności wyswobodził nas Chrystus.

A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. 2 Oto ja, Paweł, mówię wam: Jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda. 3 I raz jeszcze oświadczam każdemu człowiekowi, który poddaje się obrzezaniu: jest on zobowiązany zachować wszystkie przepisy Prawa. 4 Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski. 5 My zaś z pomocą Ducha, na zasadzie wiary wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości. 6 Albowiem w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość. 7 Biegliście tak wspaniale! Kto przeszkodził wam trwać przy prawdzie? 8 Wpływ ten nie pochodzi od Tego, który was powołuje.  9 Trochę kwasu ma moc zakwasić całe ciasto. 10 Mam co do was przekonanie w Panu, że innego zdania niż ja nie będziecie. A na tym, który sieje między wami zamęt, zaciąży wyrok potępienia, kimkolwiek by on był. 11 Co do mnie zaś, bracia, jeśli nadal głoszę obrzezanie, to dlaczego w dalszym ciągu jestem prześladowany? Przecież wtedy ustałoby zgorszenie krzyża. 12 Bodajby się do końca okaleczyli ci, którzy was podburzają. 13 Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie! 14 Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. 15 A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli. 16 Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. 17 Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. 18 Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa. 19 Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, 20 uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, 21 zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą. 22 Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, 23 łagodność, opanowanie. Przeciw takim /cnotom/ nie ma Prawa. 24 A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. 25 Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy. 26 Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc.

 

6 1 Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie. 2 Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe. 3 Bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie. 4 Niech każdy bada własne postępowanie, a wtedy powód do chluby znajdzie tylko w sobie samym, a nie w zestawieniu siebie z drugim. 5 Każdy bowiem poniesie własny ciężar. 6 Ten, kto pobiera naukę wiary, niech użycza ze wszystkich swoich dóbr temu, kto go naucza. 7 Nie łudźcie się: 8 Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne. 9 W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. 10 A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze. 11 Przypatrzcie się, jak wielkie litery własnoręcznie stawiam ze względu na was. 12 O ludzkie to względy ubiegają się ci wszyscy, którzy was zmuszają do obrzezania; chcą mianowicie uniknąć prześladowania z powodu krzyża Chrystusowego. 13 Bo ci zwolennicy obrzezania zgoła się nie troszczą o zachowanie Prawa, a o wasze obrzezanie zabiegają tylko dlatego, by się móc pochwalić waszym ciałem. 14 Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata. 15 Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nie obrzezanie, tylko nowe stworzenie. 16 Na wszystkich tych, którzy się tej zasady trzymać będą, i na Izraela Bożego /niech zstąpi/ pokój i miłosierdzie. 17 Odtąd niech już nikt nie sprawia mi przykrości: przecież ja na ciele swoim noszę blizny, znamię przynależności do Jezusa. 18 Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie z duchem waszym, bracia! Amen

 

.

I Narodowe Czytanie Pisma świętego

1. Narodowe Czytanie Biblii_teksty

Organizowany po raz pierwszy, Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego odbędzie się już 30 kwietnia. To ogólnopolska inicjatywa Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II oraz Fundacji Soar i Fundacji Dabar.

Wydarzenie polega na poddaniu się szczególnej refleksji nad wybranym fragmentem Słowa Bożego. W tym roku będą to cytaty z „Listu św. Pawła do Galatów”. Celem głównym Narodowego Dnia Czytania Pisma Świętego i wsłuchiwania się przez cały rok w otrzymane Słowo Boże jest to, aby każdy z nas wsłuchując się w nie, mógł usłyszeć głos Boga, który mówi do mnie dzisiaj – powiedział KAI ks. prof. Henryk Witczyk, pomysłodawca inicjatywy.

Anna Rasińska (KAI): Proszę Księdza w jaki sposób zachęcić wiernych do czytania Pisma Świętego? Co zrobić żeby Słowo Boże inspirowało nasze chrześcijańskie życie?

– Ks. prof. Henryk Witczyk: Jak mówił Paul Ricoeur: trzeba uczyć się myśleć kategoriami objawienia Bożego zawartego w Piśmie Świętym, modelami działania Pana Boga oraz ludzi – wielkich bohaterów historii zbawienia. Aby to było możliwe, potrzebny jest osobisty kontakt z Pismem Świętym, najlepiej z wybraną i najbliższą w danym momencie naszego życia księgą Pisma Świętego, ale czytaną w perspektywie całości Biblii.

Naprzeciw tej potrzebie wychodzi Dzieło Biblijne, które 30 kwietnia organizuje pierwszy Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego. Po konsultacjach z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisławem Gądeckim, mając na uwadze cały czas obchody 1050. Rocznicy Chrztu Polski, wybraliśmy do Narodowego Czytania List do Galatów. Będzie on czytany przed liturgią każdej Mszy św. w kościołach, a następnie – w ciągu Tygodnia Biblijnego – będzie czytany i komentowany podczas katechez w szkołach podstawowych, gimnazjach i szkołach średnich. Pomyśleliśmy także, że byłoby dobrze, gdyby wierzący uczestniczący we Mszy św. otrzymali karteczkę z wydrukowanymi wersetami z Pisma Świętego tzw. „Chleb życia”, czyli siglami wybranych fragmentów z Listu do Galatów i z Księgi Psalmów. List do Galatów zawiera dużo cennych wskazań do życia chrześcijańskiego, które jest zakorzenione w łasce chrztu, czyli zanurzeniu w misterium życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Księga ta pokazuje bardzo wyraźnie Pawłowe rozumienie Ewangelii, jako źródła łaski rodzącej wiarę.

KAI: Co wierni powinni zrobić z otrzymanym fragmentem Listu do Galatów?

– Każdy kto otrzyma karteczkę, powinien usiąść w domu z własnym Pismem Świętym i odszukać ten werset. Z podanych fragmentów można wybrać sobie jakieś krótkie wezwanie, np. „Jedni drugich brzemiona noście” czy „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus”. Warto je zapamiętać, wprowadzić w swoją codzienną modlitwę, w codzienny rachunek sumienia i w rachunek przed spowiedzią sakramentalną. To są wspaniałe zdania. Jeśli przyjmiemy to Słowo, jako światło na drodze własnego powołania, ono naprawdę nas poprowadzi, będzie bronić i komunikować Łaskę od Boga.

Słowo Boże jest żywą formą Bożej Obecności i Mądrości – jest Chlebem życia (por. J 6). Drugą postacią tego Chleba życia jest Ciało i Krew Pana, przyjmowane pod postacią chleba i wina. Zmartwychwstały Chrystus zapewniał uczniów: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię (…) oto ja jestem z wami”. „Ja jestem” – wspaniała obietnica, która dotyczy jednak tych, którzy wyruszają w świat, aby głosić Ewangelię. Pan Jezus nie mówi tego do chrześcijan rozkapryszonych i pasywnych, siedzących w domu. Mówi do apostołów, których wysyła w świat, by go przemienili właśnie mocą łaski obecnej w Ewangelii (por. Łk 4,16-20).

Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego to szansa abyśmy każdego roku żyli w duchu wybranej księgi Pisma Świętego.

KAI: W nazwie tej inicjatywy pojawia się przymiotnik „narodowe”, co to oznacza w praktyce?

– Czytamy w Boże Narodzenie, że „Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”. Mam nadzieję, że dzięki tej inicjatywie każdy z nas zamieszka w Słowie, czyli w księdze, którą tego dnia otwieramy w sposób bardzo uroczysty, jako wspólnota narodowa. Potrzeba też byśmy jako wspólnota ochrzczonego narodu, myśleli w kategoriami biblijnymi, czyli kategoriami, które dają nam pewność, że człowiekowi prawemu, sprawiedliwemu, dobremu, tworzącemu piękno, towarzyszy obecność Jezusa Chrystusa – w naszym życiu i we wszystkich sprawach, także tych narodowych; gospodarczych, społecznych, kulturowych… To pomoże kształtować naszą przyszłość jako narodu chrześcijańskiego, czyli zakorzenionego w kulturze chrześcijańskiej Europy. Tak rozumiem misję Słowa Bożego w życiu pojedynczego chrześcijanina i w życiu wspólnoty ochrzczonego narodu.

Nie chodzi tylko o to, by odczytać List do Galatów, zapoznać się intelektualnie z jego treścią, ale o wydobycie z niego przesłania – Słowa, które w tym roku i w tych okolicznościach naszego życia kieruje do nas Bóg. To w tym właśnie Słowie sam Bóg będzie naszym Przewodnikiem, Obrońcą, Nauczycielem i Zbawicielem. W targumie Neofiti do Księgi Wyjścia Bóg mówi do Izraelitów, których wyprowadza z niewoli w Egipcie: „W moim Słowie będę towarzyszył”.

Poza tym w Narodowym Czytaniu Słowa Bożego wezmą udział najważniejsze osoby reprezentujące nasz naród, wybitni przedstawiciele świata kultury i sportu, np. nasi skoczkowie. Najprawdopodobniej akcję wesprze Jakub Błaszczykowski. Swój aktywny udział zadeklarował także Łukasz Golec. Ich świadectwo ma nam ukazać, że Słowo Boże odnajdywane we wspólnej lekturze i medytacji Pisma Świętego jest tą najwyższą świętością, która fascynuje i łączy polskie i chrześcijańskie serca. Niczego nie zabiera człowiekowi współczesnemu w jego słusznym wspinaniu się na szczyty życiowego powołania, ale jest wielkim źródłem mocy w przezwyciężaniu tak własnych słabości jak i zewnętrznych przeciwności.

KAI: Czyli zdaniem Księdza, przeciętny odbiorca jest w stanie zrozumieć co Bóg mówi do niego poprzez Pismo Święte?

– Tak, pod jednym warunkiem – że to Pismo Święte czyta, sięga do przypisów, odnajduje teksty paralelne, czyli te, które najlepiej wyjaśniają zdania trudne, bo są z nimi tematycznie mocno związane. Jest to możliwe dzięki wydaniom Biblii, które zawierają odsyłacze przekierowujące do podobnych tekstów. Myślę, że po ich przeczytaniu każdy jest w stanie zrozumieć, co Bóg mówi do niego przez Pismo Święte.

Oczywiście zdarzają się fragmenty, które będą nas przerastać; swoją wielkością, wymaganiami, obietnicą, którą Pan Bóg nam składa. Wtedy polecam porozmawiać na ten temat ze swoim spowiednikiem. Spowiedź jest doskonałym miejscem rozeznania, co Pan Bóg do mnie mówi. Spowiednik nie tylko może nam coś rozjaśnić, ale działając za sprawą Ducha Świętego może również polecić inne fragmenty Pisma Świętego, jeszcze jaśniejsze, czy trafniejsze w odniesieniu do naszej sytuacji życiowej.

Dzisiaj traktujemy spowiedź jako rozliczenie. Nie mówimy nawet o tym co udało mi się zrobić dobrze, koncentrujemy się jedynie na tym co jest do naprawy, wyliczamy – tego, żałuję, tego żałuje, obiecuję poprawę. Tymczasem wielu świętych dzieliło się tym, co Pan Bóg mówi do nich przez Pismo Święte, do jakich zadań apostolskich ich wzywa.

Równie ważną pomocą są biblijne audycje radiowe, z których można nie tylko się czegoś dowiedzieć, ale poprzez kontakt telefoniczny przedstawić swoje pytania czy trudności. Szczególnie z tej racji chciałbym polecić audycję „Szukając Słowa Bożego”, nadawaną w każdy piątek od godz.18.15 na antenie Radio Maryja. Znani bibliści z różny ośrodków akademickich, a zarazem moderatorzy Dzieła Biblijnego w swoich diecezjach wyjaśniają w niej całą Liturgię Słowa najbliższej niedzieli, słuchają świadectw aktualizujących orędzie biblijne, ale także odpowiadają na pytania słuchaczy związane z czytaniami bądź z innymi tekstami Pisma Świętego.

KAI: Popularną praktyką wśród osób wierzących jest otwieranie Pisma Świętego a caso, tzn. na chybił trafił. Jak Ksiądz ocenia taki sposób modlitwy? Jak odróżnić przypadkowe otworzenie Pisma Świętego od Bożego natchnienia?

– Takie przypadkowe otworzenie Pisma Świętego może mieć sens pod warunkiem, że będzie to poprzedzone żarliwą modlitwą. Najlepiej byłoby, gdyby odkryte w ten sposób słowo Boże, a zwłaszcza wyzwania z niego płynące, ważne i dotyczące życia wspólnotowego czy rodzinnego, były konsultowane z przewodnikiem duchowym, duszpasterzem, czy choćby z osobami najbliższymi duchowo. Może bowiem zdarzyć się tak, że mamy jakieś powołanie, ukierunkowanie naszej duchowości, a metodą a caso otwieramy Pismo Święte na fragment, który prowadzi nas w całkiem inną stronę. Zwłaszcza gdyby taki apel ze strony Słowa Bożego powtórzył się pod naszym adresem kilka razy. Przestrzegam natomiast przed całkowicie indywidualistyczną lekturą Pisma świętego i jego interpretacją. Słowo Boże jest zawsze kierowane przez Ducha Prawdy do człowieka, który żyje we wspólnocie Kościoła, lub winien w Kościele realizować otrzymane zadanie.

Ważne, żeby nasze życie duchowe nie było chaotyczne i prowadzone w oderwaniu od życia całego Kościoła. Wszyscy wielcy chrześcijanie w pewnym momencie odczuwali bardzo wyraźnie mocny impuls płynący z Bożego objawienia zawartego w Piśmie świętym i w ten sposób odkrywali swoje powołanie.

Dlatego bardziej niż metodę a caso zalecałbym lectio continua, czyli ciągłe czytanie odpowiednio wybranej księgi Pisma Świętego. Tę metodę będziemy praktykować podczas Narodowego Dnia Czytania Pisma Świętego. W niedzielę biblijną 30 kwietnia rozpoczniemy całoroczną lekturę Listu do Galatów. Każdy uczestnik niedzielnej liturgii Mszy św. otrzyma po żarliwej modlitwie „swój” Chleb życia (fragment z Listu d Galatów i Psalm), aby go rozważać przez kolejne dni i tygodnie w kontekście całego Listu, innych pism św. Pawła, Ewangelii, ale także w świetle całej Księgi Psalmów (zawierającej syntezę teologii Starego Testamentu).

KAI: Ateiści często zarzucają świeckim katolikom, że nigdy nie przeczytali Biblii od deski do deski, czy to uprawniony zarzut?

– Zarzut jest nietrafiony. Pismo Święte powstawało jako żywe Słowo, głoszone i przeznaczone najpierw do słuchania. Wystarczy przywołać choćby słowa: „Słuchaj Izraelu!”. Dobry katolik, to ktoś kto uczestniczy w Eucharystii. Na przestrzeni trzech lat podczas Mszy św. jesteśmy w stanie zapoznać się – poprzez słuchanie – ze wszystkimi księgami. Reforma soborowa głęboko zadbała o to, żeby chrześcijanin świecki mógł poznać całe orędzie Pisma.

Słowo Boże, głoszone żywym głosem, zostało, rzecz jasna, spisane, aby nie podlegało żadnej manipulacji czy zagubieniu w mrokach niepamięci. Pan Jezus dowartościowuje spisany tekst Pisma świętego mówiąc: „Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni” (Mt 5,18)”.

Nie chodzi jednak o czytanie i zapoznanie się z formalną treścią Pisma Świętego jako dokumentu starożytności żydowsko-chrześcijańskiej. Celem głównym Narodowego Dnia Czytania Pisma Świętego i wsłuchiwania się przez cały rok w otrzymane Słowo Boże z Listu do Galatów i z Księgi Psalmów jest to, aby każdy z nas wsłuchując się w nie, mógł usłyszeć głos Boga, który mówi do mnie dzisiaj – do mnie żyjącego w Polsce i w Europie zagrożonej filozofią życia tak, jakby Boga nie było.

źródło: https://www.przewodnik-katolicki.pl/NEWS/2017/I-Narodowy-Dzien-Czytania-Pisma-Swietego

Niedziela Biblijna_materiały liturgiczne

Wolność i radość życia wiecznego…

Ostatni dzień Triduum Paschalnego pełen jest wielkanocnej radości, u której podstaw odnajdujemy cud zmartwychwstania. Triumfalne bicie dzwonów ma przypomnieć trzęsienie ziemi towarzyszące zmartwychwstaniu.  (…) Wielkanocną Mszę św. kapłani celebrują w białych szatach. Teksty liturgiczne są pełne radości ze zwycięstwa Pana Jezusa odniesionego nad śmiercią. Czytania biblijne przedstawiają świadectwo św. Piotra o zmartwychwstaniu Chrystusa (Dz 10, 34; 37-43), wezwanie do wierności „temu, co w górze” (Kol 3, 1-4) oraz relację o przybyciu kobiet i Apostołów do pustego grobu (J 20, 1-9). Symbolem zwycięskiego Jezusa jest figura Zmartwychwstałego z chorągwią w ręku, wystawiana aż do uroczystości Wniebowstąpienia. O wielkanocnej radości przypominają coraz rzadziej już spotykane pozdrowienia: Chrystus zmartwychwstał – Zmartwychwstał prawdziwie. Wszyscy znają wyobrażenia baranka z chorągiewką, a przede wszystkim ozdobione jajka i kurczęta – znaki zwycięstwa życia nad śmiercią. Przesłanie to wiąże się również z tradycją dzielenia się poświęconym jajkiem w czasie świątecznego śniadania. Triduum Paschalne dobiega końca po odprawieniu wieczornych nieszporów Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, zwanej też I Niedzielą Wielkanocną.

Symbole Zmartwychwstałego Chrystusa

Baranek wielkanocny – kiedy anioł śmierci przeszedł ziemię egipską i zabił w każdym domu pierworodnych synów, ominął domy Izraela dlatego, że ich drzwi naznaczone były krwią baranka. Baranek paschalny był zapowiedzią Jezusa Chrystusa, którego krew miała ocalić od śmierci wiecznej cały rodzaj ludzki. Na tę symbolikę wskazuje już prorok Izajasz ok. 700 lat przed narodzeniem Pana Jezusa. Św. Jan Chrzciciel wprost wskazuje na Chrystusa i mówi o Nim: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J 1, 29). Także św. Jan Apostoł w Apokalipsie w wielu miejscach pisze o Chrystusie Baranku.

Figura zmartwychwstałego Chrystusa z chorągwią w ręce – przypomina zwycięstwo odniesione nad wrogami i chwałę otrzymaną przezeń od Ojca Niebieskiego. Obok figury na ołtarzu stawia się krzyż z czerwoną stułą – symbol Chrystusa Kapłana.

Paschał, wielkanocna świeca – symbolizuje Chrystusa, który powiedział o Sobie: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8, 12). Liturgia przewiduje, aby Paschał zapalany był przez cały okres wielkanocny w czasie Mszy św. Ta świeca oznacza Chrystusa jako naszego nauczyciela.

Kurczęta – sam Jezus przyrównał się do ptaka rozciągającego skrzydła nad swoimi pisklętami (por. Mt 23, 37). Pisklę, przebijając skorupę, wychodzi z niej zwycięsko. Podobnie Chrystus pokonując śmierć, wyszedł ze skorupy ziemi.

Pisanki, kraszanki – zdobione jajka. Oznaczają zwycięstwo życia nad śmiercią. Dawniej w Wielkim Poście nie można było spożywać jaj i dlatego niesiono je tak chętnie do poświęcenia. Już w XII w. o zwyczaju pisanek wspomina w swojej Kronice Wincenty Kadłubek. Podobną symbolikę mają „palmy” rozkwitłe baziami.

Alleluja! Jezus Żyje!

Ta radosna nowina dobiega dzisiaj z każdej świątyni. Wesoły nam dzień dziś nastał – śpiewamy wszyscy, bo Pan zmartwychwstał. Najważniejszą uroczystość Kościoła nazywamy Wielkanocą, ponieważ cud zmartwychwstania Jezusa Chrystusa dokonał się nad ranem, o świcie. Uroczystość ta jest pierwszym i najdawniejszym świętem w Kościele. Obchodzona była już przez Apostołów, kiedy Żydzi obchodzili swoją Paschę na pamiątkę wybawienia z niewoli egipskiej. W tym samym czasie przypadła śmierć Pana Jezusa i Jego zmartwychwstanie jako tajemnica naszego odkupienia, wybawienia z niewoli szatana. Żydzi obchodzili Paschę dnia 14 Nizan, bo tak przykazał im Mojżesz. Przez wyraz Nizan określano miesiąc (30 dni) od nowiu marca do nowiu kwietnia. Ponieważ Pan Jezus zmartwychwstał w niedzielę, dlatego chrześcijanie już od II wieku pierwszą niedzielę po pełni wiosennej zaczęli obchodzić jako Wielkanoc. Tak również uchwalił sobór w Nicei w 325 r., dodając, że za pełnię wiosenną uważa się tę, która wypada po zrównaniu dnia z nocą, czyli po 21 marca. Dlatego Wielkanoc może być obchodzona pomiędzy 22 marca a 25 kwietnia.

Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego jest najważniejszym świętem w Kościele. Mogłoby się wydawać, że Boże Narodzenie – przyjście na ziemię Syna Bożego, ma większą rangę. Jest jednak inaczej, gdyż dopiero swoim zmartwychwstaniem Chrystus potwierdził, że był prawdziwie Mesjaszem i Synem Boga. Nawet kiedy Pan Jezus czynił cuda, można było powołać się na działalność Mojżesza i proroków. Jednak cud zmartwychwstania przekonuje wszystkich, którzy mają dobrą wolę i chcą poznać prawdę. Dlatego Wielkanoc jest słońcem roku kościelnego, centrum wszystkich tajemnic, związanych z życiem i posłannictwem na ziemi Jezusa Chrystusa.

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Zmartwychwstanie stanowi przede wszystkim potwierdzenie tego wszystkiego, co sam Chrystus czynił i czego nauczał. Wszystkie prawdy, nawet najbardziej niedostępne dla umysłu ludzkiego, znajdują swoje uzasadnienie, gdyż Chrystus dał ich ostateczne, obiecane przez siebie potwierdzenie swoim Boskim autorytetem” (nr 651). „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15, 14) .

Misterium Zmartwychwstania Chrystusa jest rzeczywistym wydarzeniem, potwierdzonym znakami historycznymi, jak świadczy o tym Nowy Testament. Około 56 r. św. Paweł napisał do Koryntian: ” Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu” (1 Kor 15, 3-4). Całe to wydarzenie pozostaje jednak tajemnicą wiary.

Sam wyraz „zmartwychwstać” oznacza powstać z martwych, przejść ze śmierci do życia. Śmierć polega na odłączeniu duszy od ciała, natomiast zmartwychwstanie – na ponownym połączeniu duszy z ciałem. Jedynie Bóg, który jest Panem życia i śmierci, może tego cudu dokonać, gdyż jako Stworzyciel jest wszechmocnym Panem stworzeń i praw, jakie nimi rządzą. Pan Jezus przez zmartwychwstanie dał podstawę do wiary, że i nasze ciała również kiedyś ożywi, tak jak obiecał. Po śmierci Chrystusa Żydzi nakazali Piłatowi, aby zabezpieczył grób aż do trzeciego dnia, by przypadkiem nie przyszli Jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi, iż powstał z martwych. Pieczołowitość, z jaką Sanhedryn to uczynił, wskazywała na wykluczenie wszelkiej nadziei. A jednak właśnie ta straż miała być koronnym świadkiem wydarzenia. Pusty grób i leżące płótna oznaczają, że ciało Chrystusa dzięki mocy Bożej uniknęło zniszczenia śmierci. Potem, przez czterdzieści dni Chrystus zjawiał się wśród swoich uczniów i wyznawców, jadł z nimi i rozmawiał, wydając ostatnie polecenia.

„Przedmiotem wiary w Zmartwychwstałego jest wydarzenie historyczne poświadczone przez uczniów, którzy rzeczywiście spotkali Zmartwychwstałego, a równocześnie wydarzenie tajemniczo transcendentne jako wejście człowieczeństwa Chrystusa do chwały Bożej” (KKK 656) .

źródło: http://www.niedziela.pl/artykul/5736/nd/Niedziela-Zmartwychwstania-Panskiego

 

Galeria zdjęć z Wigilii Paschalnej

*

Obiektyw podzielił się jeszcze wrażeniami z Uroczystej Sumy Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego

 

 

Bóg zapłać Dominikowi Siedlarzowi za posługę fotografa!

xtar

Wigilia Paschalna w Wielką Noc

Wigilia Paschalna rozpoczyna świętowanie Zmartwychwstania Pana Jezusa. Jest centralnym momentem Triduum Paschalnego. Jest najważniejszą i najpiękniejszą celebracją w całym Roku Liturgicznym. Celem Wielkiego Postu było przygotowanie do głębokiego przeżycia tej wielkanocnej Eucharystii. Nie są to ceremonie wielkosobotnie, jak nieraz błędnie się mówi. Liturgia Wigilii Paschalnej jest celebrowaniem tajemnicy nowego życia, które przynosi zmartwychwstały Chrystus. Składa się z czterech części.Każda z nich koncentruje się na innym symbolu nowego życia: świetle, słowie, wodzie i uczcie. Na po­czątku odbędzie się obrzęd światła. Na zewnątrz nastąpi poświęcenie ognia, od którego zostanie zapalony paschał – świeca symbolizująca Chrystusa Zmartwychwstałego. Następnie w nastroju radości przejdziemy do liturgii słowa Bożego, podczas której rozważać będziemy wielkie dzieła, jakich Bóg dokonuje w dziejach ludzkości. W odpowiedzi na słowo Boże, przejęci pragnieniem, aby i nasze życie włączyło się w wielkie plany Boże i służyło ich wypełnieniu, odnowimy przyrzeczenia złożone niegdyś na naszym chrzcie. Zakoń­czymy czuwanie udziałem w liturgii Eucharystii, przyjmując Komunię Świętą, łączącą nas ostatecznie ze zmartwychwstałym Jezusem Chry­stusem. Potem wyjdziemy na zewnątrz, by ogłosić światu: „Chrystus zmartwychwstał – prawdziwie zmartwychwstał”.
W dawnych wiekach doszło do tego, że liturgię Wigilii Paschalnej przesuwano na coraz wcześniejsze godziny w Wielką Sobotę. W końcu odprawiano ją w godzinach porannych. Wierni mówili o tych obrzędach: poświęcenie ognia i wody, traktując je jako coś mało istotnego. Zatarło się znaczenie najważniejszej Liturgii w ciągu roku! Papież Pius XII przywrócił w 1951 roku właściwy czas sprawowania Wigilii Paschalnej, czyli Wielką Noc Zmartwychwstania. Przepisy liturgiczne są jednoznaczne: „Wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy: nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie noc, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli. Zasada ta musi być interpretowana ściśle. Przeciwne jej nadużycia i tu, i ówdzie praktykowane zwyczaje sprawowania Wigilii Paschalnej o godzinie, w której zwykło się antycypować Mszę niedzielną, zasługują na odrzucenie”.

Pierwsi chrześcijanie rozumieli dobrze, że nasze życie jest oczekiwaniem na powtórne przyj­ście Pana, nie przebrzmiały bowiem jeszcze w ich uszach słowa Jezusa: „Czuwajcie, bo nie znacie dnia ani godziny, kiedy Syn Człowieczy przyjdzie”. Dlatego obchodząc i wspominając pierwsze przyjście Jezu­sa, zakończone śmiercią i zmartwychwstaniem, wierzący wyczekiwali jednocześnie Jego powtórnego przyjścia, które im zapowiedział. Gło­sili Jego śmierć, wyznawali Jego Zmartwychwstanie, oczekując, aż przyjdzie w chwale.

Chrystus zmartwychwstał. Ta niepojęta prawda, przekazywana z ust do ust przez pierwszych świadków radosnej nowiny, rozbrzmiewa w Kościele już od dwudziestu wieków. Jej echo docierające dzisiaj do nas pragnie wyrwać nas z odrętwienia i ożywić naszą wiarę, że zmartwych­wstanie Pana jest wiecznie aktualne.

Podczas Świętej Nocy przeżywamy tajemnicę Zmartwychwstania. Jako zanurzeni przez chrzest w Chrystusa, z radością w procesji rezu­rekcyjnej idźmy głosić prawdę o Zmartwychwstaniu.

Będziemy szli za Chrystusem zmartwychwstałym, obecnym w Naj­świętszym Sakramencie, jako Jego uczniowie. Niechaj nasze serca płoną wiarą i miłością, jak serce Jego Matki i apostołów

*

Zapraszamy na godzinę 20.00 ze świecami

Od bram Otchłani…

Jest to dzień trwania przy Grobie Pańskim w postawie rozważania śmierci Jezusa oraz Jego zstąpienia do otchłani. To dzień ciszy. Przez modlitwę i post oczekujemy na zmartwychwsta-

nie Pana.

Kościół powstrzymuje się zupełnie od sprawowania sakramentów. Komunii św. można udzielać tylko umierającym. Niestety, to, co się dzieje w Polsce w wielu kościołach, jest zaprzeczeniem sensu Wielkiej Soboty. Dzień ciszy stał się dniem największego hałasu

w kościele: święcenie pokarmów, „oglądanie Grobu Pańskiego” i spowiedź na ostatni moment. To wszystko powoduje zgiełk większy niż w inne dni roku. Szansa na modlitwę w ciszy jest chyba tylko rano.
Zstąpienie Pana do Otchłani
Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo Król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań.
Idzie, aby odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę.
Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; aby wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę, idzie On, który jest ich Bogiem i synem Ewy.
Przyszedł więc do nich Pan, trzymając w ręku zwycięski oręż krzyża. Ujrzawszy Go praojciec Adam, pełen zdumienia, uderzył się w piersi i zawołał do wszystkich: „Pan mój z nami wszystkimi!” I odrzekł Chrystus Adamowi: „I z duchem twoim!” A pochwyciwszy go za rękę, podniósł go mówiąc: „Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.
Oto Ja, twój Bóg, który dla ciebie stałem się twoim synem. Oto teraz mówię tobie i wszystkim, którzy będą twoimi synami, i moją władzą rozkazuję wszystkim, którzy są w okowach: Wyjdźcie! A tym, którzy są w ciemnościach, powiadam: Niech zajaśnieje wam światło! Tym zaś, którzy zasnęli, rozkazuję: Powstańcie!
Tobie, Adamie, rozkazuję: Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, abyś pozostawał spętany w Otchłani. Powstań z martwych, albowiem jestem życiem umarłych. Powstań ty, który jesteś dziełem rąk moich. Powstań ty, który jesteś moim obrazem uczynionym na moje podobieństwo. Powstań, wyjdźmy stąd! Ty bowiem jesteś we Mnie, a Ja w tobie, jako jedna i niepodzielna osoba.
Dla ciebie Ja, twój Bóg, stałem się twoim synem. Dla ciebie Ja, Pan, przybrałem postać sługi. Dla ciebie Ja, który jestem ponad niebiosami, przyszedłem na ziemię i zstąpiłem w jej głębiny. Dla ciebie, człowieka, stałem się jako człowiek bezsilny, lecz wolny pośród umarłych. Dla ciebie, który porzuciłeś ogród rajski, Ja w ogrodzie oliwnym zostałem wydany Żydom i ukrzyżowany w ogrodzie.
Przypatrz się mojej twarzy dla ciebie oplutej, bym mógł ci przywrócić ducha, którego niegdyś tchnąłem w ciebie. Zobacz na moim obliczu ślady uderzeń, które zniosłem, aby na twoim zeszpeconym obliczu przywrócić mój obraz.
Spójrz na moje plecy przeorane razami, które wycierpiałem, aby z twoich ramion zdjąć ciężar grzechów przytłaczających ciebie. Obejrzyj moje ręce tak mocno przybite do drzewa za ciebie, który niegdyś przewrotnie wyciągnąłeś swą rękę do drzewa.
Snem śmierci zasnąłem na krzyżu i włócznia przebiła mój bok za ciebie, który usnąłeś w raju i z twojego boku wydałeś Ewę, a ta moja rana uzdrowiła twoje zranienie. Sen mej śmierci wywiedzie cię ze snu Otchłani. Cios zadany Mi włócznią złamał włócznię skierowaną przeciw tobie.
Powstań, pójdźmy stąd! Niegdyś szatan wywiódł cię z rajskiej ziemi, Ja zaś wprowadzę ciebie już nie do raju, lecz na tron niebiański. Zakazano ci dostępu do drzewa będącego obrazem życia, ale Ja, który jestem życiem, oddaję się tobie. Przykazałem aniołom, aby cię strzegli tak, jak słudzy, teraz zaś sprawię, że będą ci oddawać cześć taką, jaka należy się Bogu.
Gotowy już jest niebiański tron, w pogotowiu czekają słudzy, już wzniesiono salę godową, jedzenie zastawione, przyozdobione wieczne mieszkanie, skarby dóbr wiekuistych są otwarte, a królestwo niebieskie, przygotowane od założenia świata, już otwarte”.
*
O 9.00, 10.00 i 11.00 poświęcenie pokarmów.

Zabito niewinnego Pana…

To dzień męki i śmierci Chrystusa. Kościół rozmyśla nad męką swojego Pana i Oblubieńca, adoruje krzyż, wstawia się do Boga za zbawienie całego świata. Chrześcijanie zachowują post (tylko jeden posiłek do syta) i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Według dawnej tradycji Kościoła, tego dnia nie sprawuje się Eucharystii. W kościołach odbywają się nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Nie powinny one jednak przesłonić najważniejszej celebracji. Centralnym momentem dnia jest Liturgia Męki Pańskiej, która powinna rozpocząć się o godzinie śmierci Chrystusa, czyli o godz. 15.00. Ze względów praktycznych sprawuje się ją zwykle wczesnym wieczorem.Liturgia zaprasza nas do rozważenia biblijnego opisu męki Pańskiej, a następnie do adoracji i uczczenia krzyża świętego. Akcent pada nie na poniżenie czy fizyczne cierpienie, ale na zwycięstwo Chrystusa, pokonującego grzech i śmierć mocą swojej ofiary. Czcimy krzyż jako znak zwycięstwa,znak mojego zbawienia. Pobożność ludowa zatrzymuje się na cierpiącym człowieczeństwie Chrystusa, co bardziej może przemawia do uczuć. Jednak wizja liturgiczna oparta na słowie Bożym jest pełniejsza, głębsza i powinna znaleźć się w centrum naszej pobożności. Mówimy nie przypadkiem o chwalebnej męce i śmierci Chrystusa.

Galeria z Liturgii Męki Pańskiej

*

O godzinie 16.30 Droga Krzyżowa, po niej Liturgia Męki Pańskiej

O 21.00 Gorzkie żale.

Serdecznie zapraszamy!!!!

DO KOŃCA ICH UMIŁOWAŁ!

Triduum Paschalne zaczyna się w Wielki Czwartek wieczorem. Wspominamy w tym dniu ustanowienie Eucharystii, sakramentu kapłaństwa oraz rozważamy przykazanie miłości bliźniego, której wzór daje Chrystus. Tego dnia sprawuje się tylko jedną Eucharystię – Mszę Wieczerzy Pańskiej. Wyjątkiem są katedry, w których rano celebruje się Mszę Krzyżma. Biskup poświęca wtedy oleje używane do sprawowania sakramentów (chrztu, bierzmowania, kapłaństwa, namaszczenia chorych), a kapłani odnawiają swoje kapłańskie przyrzeczenia. Msza Wieczerzy Pańskiej przypomina Ostatnią Wieczerzę. Uczestniczymy w tych samych wydarzeniach. Jezus bierze chleb i wino, przemienia je w swoje Ciało i Krew, daje nam jako pokarm. Umywając nogi Apostołom, przekazuje przykazanie miłości. Struktura wielkoczwartkowej Mszy wieczornej nie różni się niczym od innych Mszy św. Jest jednak kilka znaczących elementów, które wskazują na jej wyjątkowy charakter. Jest nim przede wszystkim obrzęd mandatum (przykazanie) czyli obmycie nóg na wzór Chrystusa, który zapisał się w sercu św. Jana, a my powtarzamy dla podkreślenia prymatu miłości w naszym życiu.
Galeria z Uroczystej Mszy św. Wieczerzy Pańskiej
 *
Na godzinę 21.00 zapraszamy wszystkich, zwłaszcza ludzi młodych, by podczas Godziny Świętej powalczyć ze snem.
 *