zlękli się, gdy tamci weszli w obłok (6 lipca)


Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić.
Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe.
A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie.
Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim.
Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: «Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy tamci weszli w obłok.
A z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn wybrany, Jego słuchajcie». W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam.
A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmiali o tym, co widzieli. (Łk 9, 28b-36)

Gdy się modlił, wszystko zaczęło się zmieniać… Czy i wy macie tak w życiu, że kiedy na 100% angażujecie się w modlitwę, życie nabiera innych barw, wszystko zaczyna się układać, pole widzenia staje się jaśniejsze! Ale kiedy ginie za obłokiem dnia zaczyna się lęk… było dobrze nam tu być! Zatrzymalibyśmy się w namiotach z Jezusem. Ale zejść z Taboru, z Jezusem w sercu, ze Słowami Boga w uszach, z nadzieją na inną radość!

Dlaczego do dzisiaj tak wielu ludzi zachowuje milczenie? Nie wystarcza im Tabor, a potrzebują dociskającej do ziemi Golgoty, by w sercu znaleźć siłę do zmiany życia! A tak naprawdę to dobro najbardziej dotyka człowieka i ma moc zmiany życia!

Dlatego nie warto dzielić świata na tego na Taborze i tego poza górą… Bo wtedy modlitwa będzie tylko chwilą na haju, a potem zimny świat bez Boga… A dla ochrzczonego Tabor trwa zawsze i zawsze jest nadzieja, że szczęście wiary się nie skończy!

Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach.

xtar