Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy (11 września)


Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”.
Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”.
Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca». ( Łk 15, 1-10)

Czy pamiętam, że Bogu radość sprawia wybaczanie? Czy i mnie to może sprawić taką radość? Przecież jak wiele ludzi dziś woli zachowywać w sercu urazę, pozostawić tych, których nie lubi, ich własnemu losowi, nie zabiegać, by moim postępowaniem kierowała miłość!

A chrześcijanin nie może być sobą bez miłości, nie może należeć do owczarni Chrystusa, bo nie rozumie Jego głosu, nie potrafi usłyszeć wezwania po imieniu Chrystusa…

xtar