Wypłyń na głębię (1 września)


Gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret, zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.
Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzuć sieci na połów».
A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci».
Skoro to uczynił, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.
Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny».
I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali: jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona.
Lecz Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił».
I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim. (Łk 5, 1-11)

Trzeba mieć wyobraźnię niczym Rut, czy każdy z Apostołów, by w południe szukać ryb na jeziorze! Trzeba zawierzyć do końca Bogu, by wyobraźnia i serce mogły przyjąć dar i zadanie odkrycia, czym tak naprawdę jest zbawienie…

Nie bój się, bo dziś zaczyna się dla ciebie nowa podróż – odtąd ludzi będziesz łowił! Nie musisz się bać, bo to coś więcej niż zdobywanie środków na życie – to odkrywanie zupełnie nowych perspektyw! Nie możesz się bać, jeśli ruszysz w świat w ciekawością – zrodzoną w szerokim umyśle, i odwagą – pochodzącą z szerokiego serca… Nie można tego świata sprowadzać do ratowania życia przed głodem, ubóstwem, czy cichością… Wtedy świat cię pochłonie, a to ty masz czynić go sobie poddanym!

Nie lękaj się! Jest ktoś, kto już zwyciężył świat…

xtar