upodobał sobie miłosierdzie (19 lipca)


Paś lud Twój laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie, pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukaż nam dziwy.
Któż, Boże, podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie. Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów. (Mi 7, 14-15. 18-20)

Już ten Stary Testament, który tak wielu kojarzy się z okrucieństwem, bezwzględnością i krwawym wypełnianiem woli Bożej, mówi o tak czułej i wyrozumiałej miłości Boga, który odpuszcza występek, bo woli okazywać miłosierdzie…

Trwa Rok Święty Miłosierdzia, a jak wielu chrześcijan nie wierzy w to miłosierdzie dla nich. Powtarza tylko słowa Dawida: Może się ulituje? (por 2 Sm 12,22). Oczywiście nie mamy zamiaru Boga do zmuszać do miłosierdzia, ale wystarczy, że coś mi się nie wiedzie w życiu, a staje On się bezdusznym tyranem, który chce mi wszystko odebrać i jest niewdzięczny za moją wiarę…

A Bóg mi już wszystko dał i cokolwiek robię jest moim wyrazem wdzięczności… Św. Makryna była zaręczona, ale że narzeczony zmarł przed ślubem, poświęciła się wychowaniu młodszego rodzeństwa. Umierała niczym mniszka, powtarzając cudowną modlitwę, w której wyznawała wiarę w Jego miłosierdzie.

Bom i ja z Tobą jest ukrzyżowana, a ciało moje przebite gwoździami bojaźni Twojej, drżenia i trwogi przed sądami Twymi. Niech mnie straszliwa otchłań nie oddziela od Twych wybrańców.

 

P/S. O dzisiejszej Ewangelii pisałem w sobotę – patrz tutaj.