Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych (29 września)


Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu».
Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?»
Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym».
Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!»
Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».
Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego». (J 1, 47-51)

Czy jesteśmy gotowi uwierzyć Jezusowi na słowo? Przyjąć to, co do nas mówi bez zastrzeżeń? Po sobie muszę stwierdzić, że nie bardzo! Łatwiej nam się mądrzyć, robić wszystko po swojemu, tłumaczyć niektóre słowa i sprawy na swój własny sposób!

Bóg mówi, że ujrzymy aniołów w naszym życiu! Za 6 tygodni do naszej parafialnej wspólnoty przybędzie sam anioł Michał… Oczywiście znaku – znaku figury z Gargano, jak zapowiedział to Jezus! Pytanie, czy to nie znak, że Jezus jest prawdomówny i spełnia swe obietnice! Zastanawiam się, ile osób przyjdzie to sprawdzić w czasie nawiedzenia!!!

Oby nie było jak podczas zakończenia jubileuszu naszej wsi: że ksiądz se wymyślił przychodzić w sobotę do kościoła…

ztar