ten Mi jest bratem (16 lipca)


Gdy Jezus przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: «Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą».
Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?»
I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką». (Mt 12, 46-50)

Każdy chciałby być bratem Jezusa… ale czy spełnia Jego wolę? Rodzina Jezusa czuła, że w każdej chwili może przyjść do Jezusa (przypomnijmy, że z zamiarem zawrócenia Go z drogi posłuszeństwa Ojcu), ale Jezus wypomniał to im mówiąc, iż Bóg jest ważniejszy niż najbliższa rodzina…

Czy wszyscy sobie uświadamiamy, że Bóg jest ważniejszy niż moja rodzina? Ważniejszy od żony, dzieci, rodaków, pracy, a nawet mojej osobistej godności. Maryja przyjmując Bożą wolę postawiła na szalę nie tylko swoje dobre imię, ale i życie…

Jezus umarł na krzyżu, bo był wierny swej misji i posłuszny woli Bożej. Jego rodzinę stanowią Ci, którzy są gotowi mu wszystko poświęcić, aby doszła do skutku wola Boża… A rodziną, niejako Ciałem, jest Kościół, więc jeśli coś stawiam nad Jezusa, czyż nie sam wyłączam się z tego Kościoła.

Trudna to nauka, któż jej może słuchać? –  Czyż i wy chcecie odejść?

xtar