Przyjacielu, przesiądź się wyżej (28 sierpnia)


Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili.
I opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie wybierali pierwsze miejsca. Tak mówił do nich: «Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca; by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca”; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce.
Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej ”; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».
Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych.
A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych». (Łk 14, 1.7-14)

Przyjaciel to światło jakie tli się w sercu człowieka!  Bóg zawsze mnie tak traktuje, nie chce, bym czuł się gorzej… Bóg tak patrzył na Abrahama, proroków, Apostołów… Dlatego zawsze wynagrodzi moją życzliwość!

Miłość Boga jednak jest głębsza, nigdy nie ma względów na osobę, chce być przy człowieku, nawet jeśli on ucieka (jak choćby św. Augustyn!) Czy znajdę przy Bogu siłę do zwyciężania mojej pychy?

Wielka jest bowiem potęga Pana i przez pokornych bywa chwalony.

xtar