Pozwól, że usunę drzazgę (9 sierpnia)


Jezus opowiedział uczniom przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.
Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?
Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz?
Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata». (Łk 6, 39-42)

Gdzie szukać tej zagubionej drzazgi? Czy warto w ogóle jej szukać? Może my przesadzamy? Ale niestety często z przekonaniem o dobru drugiego krzywdzimy go przez obmowę, pogardę czy społeczny ostracyzm…

Jest na to jeden sposób? Pokora czyli świadomość  o tym jaki ja na prawdę jestem! Dlatego częsty rachunek sumienia i szybko przejdzie!

xtar