Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny ? (8 lipca)


Gdy Jezus przebywał w Galilei z uczniami, rzekł do nich: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie». I bardzo się zasmucili.
Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy dwudrachmy z zapytaniem: «Wasz nauczyciel nie płaci dwudrachmy?» Odpowiedział: «Owszem».
Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: «Szymonie, jak ci się zdaje? Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?» Powiedział: «Od obcych».
Jezus mu rzekł: «A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą rybę, którą wyciągniesz, i otwórz jej pyszczek: znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie».(Mt 17, 22-27)

Św. Dominik chciał być potrzebny i poszedł szukać ludzi głodnych prawdy? On jak Jezus nie bał się zobowiązań, dla niego najważniejsze były słowa Jezusa: trzeciego dnia zmartwychwstanie. Chciał, by je usłyszeli wszyscy, by wszyscy spotkali Jezusa, by nie musiał łowić rybki, by miał czym zapłacić kłopotliwy podatek.

A ja, co dla mnie jest najważniejsze w chrześcijaństwie: święty spokój i naiwna nadzieja na przejście za granicę czyśćca… A tam, jeśli nie mierzy się wysoko – można nie trafić, można się nie zmieścić! A można jak św. Dominik nie usiedzieć w miejscu i być bardziej dla innych, bardziej jak Jezus!

Oto wiatr gwałtowny nadszedł od północy, wielka chmura i ogień płonący oraz blask dokoła niego, a z jego środka promieniowało coś jakby połysk stopu złota ze srebrem ze środka ognia… Taki był widok tego, co było podobne do chwały Pana. Oglądałem ją. Następnie upadłem na twarz.

xtar