jeszcze tej nocy (31 lipca)


Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem».
Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?»
Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia».
I opowiedział im przypowieść:
«Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj”.
Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?”
Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem».

Szczycimy się dziś zanurzeniem w codzienność, zrozumieniem tego świata, który jest tutaj, który przylega do ziemi po której stąpamy, a zapominamy, że. aby mieć wyobraźnię miłosierdzia, trzeba mieć marzenia, nie tylko jak zarobić pierwszy milion!

Papież na powitanie młodzieży na ŚDMie, pytał się młodych całego świata, czy mają marzenia! Martwił się o 20-paroletnich emerytów, którzy nie mają entuzjazmu, którzy nie chcą zmieniać świata… Prosił, by hałasowali, by czynili raban!

Czy ja w XVIII Niedzielę Zwykłą chciałbym zachłysnąć się duchem ŚDMu, chciałbym jak młodzi podjąć pielgrzymkę do mojej młodzieńczej wiary, do sanktuarium mojego sumienia… By tam znaleźć Ducha, który zapładniał mnie w mojej młodości, a którego może gdzieś zagubiłem w fundamentach nowej stodoły i nowego życiu, w którym ważniejsze jest konto i iluzja wyśnionej przyszłości…

Jest nieraz człowiek, który w swej pracy odznacza się mądrością, wiedzą i dzielnością, a udział swój musi on oddać człowiekowi, który nie włożył w nią trudu. To także jest marność i wielkie zło. Cóż bowiem ma człowiek z wszelkiego swego trudu i z pracy ducha swego, którą mozoli się pod słońcem?

xtar